Na wianki zawiezie zabytkowa ciuchcia

June 19th, 2001

Na jedną z najstarszych imprez, świętojańskie rzucanie wianków, w tym roku dojechać będzie można historyczną kolejką wąskotorową. Na plaży w Przybrodzinie uczestnicy pikniku tańczyć będą do białego rana.

Świętojańskie pikniki mają wciąż wielu zwolenników. W tym roku Sekcja Miłośników Kolei w Gnieźnie postanowiła uatrakcyjnić Noc Świętojańską. Na imprezę, która odbędzie się w Przybrodzinie, dojechać będzie można kolejką wąskotorową. Ze stacji w Gnieźnie odjedzie ona o godzinie 18.50. Podczas przejazdu i na miejscu do dyspozycji pasażerów będą punkty gastronomiczne.

Po przyjeździe na plażę o godzinie 21.00 rozpocznie się widowisko plenerowe, w czasie którego odbędzie się konkurs na najładniejszy wianek, a po nim ich puszczanie na wodę. Na godzinę 24.00 organizatorzy zaplanowali niespodziankę.

Później aż do świtu potrwa zabawa taneczna. Na plaży palić się będą ogniska, przy których pieczone będą kiełbaski. W powrotną drogę ciuchcia wyruszy o godzinie 3.00. Do przygotowania pikniku oprócz Sekcji Miłośników Kolei włączył się także Zamiejscowy Wydział Kolei Dojazdowych w Poznaniu, Pole Namiotowe ,,Na Skarpie’’ w Przybrodzinie oraz Dom Kultury w Powidzu.

Bilety na przejazd kupić będzie można na stacji, organizatorzy prowadzą także przedsprzedaż.
Dodatkowe informacje o pikniku można uzyskać pod numerami telefonów: 061 426 11 30, O606 76 75 67, 0608 20 44 34. Tutaj przyjmowane są także zgłoszenia uczestników.

Organizatorzy prowadzą przedsprzedaż biletów. Dla grup powyżej 10 osób przewidziano ceny promocyjne.

Godziny odjazdu kolejki z poszczególnych stacji:

  • Gniezno – 18.50
  • Niechanowo – 19.20
  • Witkowo- 19.50
  • Powidz – 20.40

Autor artykułu: EM

Najsilniejsi mężczyźni walczyli o Puchar Polski

June 19th, 2001

W niedzielę gnieźnianie mieli okazję podziwiać popisy najsilniejszych mężczyzn z Polski. Na miejscowym rynku walczyli w zawodach Strongman 2001.

Do rywalizacji o tytuł najsilniejszego mężczyzny Polski stanęło sześciu zawodników. Gniezno reprezentował Robert Dopierała. Pogoda nie była najlepsza, padał deszcz, co bardzo utrudniało zmagania. Mimo takich warunków siłacze musieli jednak jak najlepiej zaprezentować się w kilku konkurencjach. Na początek czekały na nich ważące 125 kilogramów walizki, które oczywiście należało przenieść.

Zawodnicy musieli ponadto między innymi przeciągnąć 4,5-tonowy ciągnik i dwa samochody, wyciskać 160 kilogramów, przewracać ważące kilkastet kilogramów opony.

Emocje udzieliły się także publiczności. – Pierwszy raz mam okazję oglądać takie zawody na żywo – powiedziała nam Maria Kaczmarek, która przyszła podziwiać siłaczy z córką Kasią. – Nie przypuszczałam, że w człowieku może drzemać taka siła – przyznała. – Nie przepadam za kulturystyką, ale zmagania zawodników oglądam z ciekawością – dodała Anna Walczak.

Niestety, gnieźnianie nie mogli zobaczyć swojego krajana na podium. Wagą i siłą odbiegał od swych rywali. Być może jednak w przyszłości będziemy mieli jeszcze okazję widzieć go wśród najlepszych. Puchar Polski przypadł w udziale gdańszczaninowi Lubomirowi Libackiemu. Nagrody oraz gratulacje zawodnikom złożył starosta gnieźnieński Krzysztof Ostrowski. Tegoroczne zawody były już siódmą edycją ,,Strongmana’’.

Autor artykułu: EM

Bój gmin o szkoły średnie

June 18th, 2001

Od dłuższego czasu trwają rozmowy między gminami Miejska Górka i Jutrosin a rawickim starostwem o kształt sieci szkolnej. Gminy chciałyby powołać na swoim terenie
dodatkowe szkoły średnie.

Argumentują swe stanowisko poprawą dostępności edukacji. Starostwo jest temu przeciwne ze względów ekonomicznych i w trosce o należyty
standard wykształcenia młodzieży.

Starostwo rawickie posiada projekt planu sieci szkół średnich w powiecie. Rada powiatu miała tym problemem się zająć jeszcze w czerwcu, ale zrezygnowano, ponieważ nie weszła w życie nowelizacja ustawy o oświacie, uprawniającą radę do uchwalania sieci szkół w powiecie. Ten wstępny plan starostwa przewiduje istnienie zasadniczych szkół zawodowych w Rawiczu, Miejskiej Górce, Jutrosinie i Bojanowie. Zakłada utworzenie trzech profilowanych liceów ogólnokształcących w Rawiczu oraz po jednym w Bojanowie, Miejskiej Górce i Jutrosinie, z których dwie ostatnie będą prowadzone przez gminy.

Sporna kwestia innych szkół ponadpodstawowych

Odnośnie następnych typów szkół istnieje rozbieżność stanowisk między starostwem a gminami Miejska Górka i Jutrosin. Gminy chciałyby mieć u siebie licea uzupełniające (po zasadniczych szkołach zawodowych) i szkoły policealne. Starostwo widzi je tylko w Rawiczu i Bojanowie. – Są to większe ośrodki oświatowe. Zespół Szkół Rolniczych w Bojanowie ma bogate tradycje w kształceniu rolników, duży potencjał naukowy i nowoczesną bazę. Nierozwagą byłoby zamykanie takiej placówki, zwłaszcza że tereny Rawickiego są rolnicze i potrzebują fachowców w tej dziedzinie – twierdzi Kazimierz Wróblewski, naczelnik wydziału oświaty w starostwie.

Dodaje, że władzom starostwa idzie o jakość kształcenia, racjonalizowanie kosztów utrzymania placówek i większe możliwości ewentualnego przeorientowania tych szkół. Innymi ważnymi argumentami przemawiającymi za skupieniem placówek oświatowych jest fakt, że do zasadniczych szkół zawodowych wybiera się zaledwie 20 procent młodzieży regionu rawickiego. Wykazał to sondaż preferencji szkolnych, przeprowadzony przez starostwo.

Zamach na szkoły samorządowe?

Władze samorządowe Miejskiej Górki widzą potrzebę utworzenia dwóch liceów profilowanych oraz jednego liceum uzupełniającego i jednej szkoły policealnej. Liczą na nabór do liceów z gimnazjów w Miejskiej Górce oraz w pobliskim Chojnie i Krobi.

Bardzo radykalne stanowisko zajmują władze samorządowe Jutrosina. Burmistrz Zbigniew Koszarek uważa, że zamysły starostwa są zamachem na szkoły samorządowe. Rada gminy jest zdecydowana rozwijać ponadpodstawowe szkolnictwo samorządowe. Czy będą określone typy szkół w Jutrosinie, zadecyduje stopień zainteresowania nimi młodzieży. Koronnym argumentem samorządowców jutrosińskich są kłopoty młodzieży z dojazdem do Rawicza oraz wielogodzinne przebywanie poza domem – na przykład na dworcach, gdzie mogą ulegać demoralizacji.

Kazimierz Wróblewski
naczelnik Wydziału Oświaty Starostwa w Rawiczu

Nie dość, że do zawodówek wybiera się mało uczniów, to idzie niż demograficzny. Czy warto więc otwierać szkoły w gminach, by je wkrótce zamykać? Czy nie lepiej jest przeznaczyć część środków dla uczniów zdolnych?

Zbigniew Koszarek
burmistrz Jutrosina

Jutrosińscy absolwenci szkół zawodowych kształcą się na miejscu w ,,Edukatorze’’, ale za pieniądze. Dlatego obstajemy przy zamiarze utworzenia liceum uzupełniającego i szkoły policealnej. To jest zgodne ze strategią rozwoju Wielkopolski, która zakłada popieranie szkolnictwa wiejskiego. Zresztą powiat nie będzie dopłacał do naszych szkół.

Autor artykułu: Stanisław KOŚMIDER

Rozbójnicy zatrzymani

June 18th, 2001

Trzech kolejnych sprawców dwóch rozbojów ustalili i zatrzymali konińscy policjanci. Zaś sąd i prokurator zastosowali wobec dwóch pierwszych 3-miesięczny areszt tymczasowy, a wobec trzeciego – dozór policyjny.

O obu zdarzeniach informowaliśmy. Pierwsze miało miejsce 6 czerwca. Dwóch rozbójników policjanci zatrzymali niemal natychmiast. Trzeci był poszukiwany. Przypomnijmy, że trzech mężczyzn jednemu z mieszkaców Konina zatrzymało samochód, żądając zwrotu długu w wysokości 2 tys. zł. Ich działanie miało wszelkie znamiona przestępstwa, o popełnienie którego są podejrzani.

Natomiast do drugiego rozboju doszło 12 czerwca, także w Koninie. Około 15.15, na ul. Grunwaldzkiej, dwóch 18-letnich koninian bijąc i grożąc nożem dwóm uczniom konińskich szkół, zażądało wydania portfela z dokumentami i pieniędzmi. Zabrali 35 zł. A że była to – ich zdaniem – zbyt niska kwota, nadal grożąc i zastraszajc swoje ofiary nakazali im by za godzinę stawili się w umówionym miejscu na ul. Kaliskiej i przynieśli kolejne pieniądze.

Bardzo się zdziwili zobaczywszy, że na ,,umówione’’ spotkanie stawili się policjanci. Podejrzanymi okazali się dwaj młodzi ludzie, nie pracujący, z których jeden był już karany za pobicie.

Autor artykułu: MJ

Fałszywy Big Brother

June 18th, 2001

Konińscy policjanci zatrzymali 15 czerwca na targowisku miejskim w Koninie 36-letniego mieszkańca tego miasta.

Oferował on do sprzedaży podróby ubiorów z kolekcji ,,Big Brother’’ TVN.

Został zatrzymany.

Autor artykułu: MJ

Maciej Bekas wygrał w Brnie

June 18th, 2001

Już po raz drugi ,,Czerwony Express’’ Alf Romeo zagościł na czeskim torze w Brnie. Maciej Bekas (Automobilklub Wielkopolski) w poprzednim sezonie zajął drugie miejsce, tym razem po pasjonującej walce z Robertem Kisielem (Autorex, Automobilklub Polski) wygrał wyścig.

Podczas wczorajszej czasówki najszybszy okazał się Maciej Kaczmarek (Autex-Torital, AW), który powtórzył na tym torze ubiegłoroczny sukces swojego brata, Marcina. Artur Czyż (POL-CAR Racing Team, AW) startował z drugiego pola, a debiutujący w Pucharze Maciej Garstecki (POL-CAR Racing Team, AW) uzyskał ósmy czas sesji kwalifikacyjnej.

Najlepszym startem popisał się Bekas, który na pierwszym wirażu objął prowadzenie. Na drugim kółku Robert Kisiel wyprzedził Macieja Kaczmarka. Ta trójka do piątego okrążenia walczyła między sobą. Do liderów dołączył Artur Czyż. Na tym samym odcinku na prowadzenie wysunął się Kisiel.

Do zmian w czołówce doszło na siódmym okrążeniu. Bekas powrócił na pozycję lidera, wyprzedzając Kisiela. Obaj odskoczyli minimalnie do przodu. Za ich plecami walczył duet: Maciej Kaczmarek i Artur Czyż. Lepszym okazał się ubiegłoroczny Mistrz Polski, który wcisnął się ,,pod rękaw’’ Kaczmarkowi i rozpoczął pogoń na uciekającymi Bekasem i Kisielem.

Do 13 okrążenia sytuacja właściwie nie zmieniła się. Pasjonująca walka zaczęła się rozgrywać na dwóch ostatnich kółkach. Bekas odskoczył, a Artur Czyż doszedł Kisiela. Nie udało mu się jednak wysunąć na drugą lokatę, ostatecznie ,,wjechał’’ na zderzaku rywala na linię mety. Na ostatnim okrążeniu doszło jeszcze do zmiany na 4 miejscu. Starszy z braci, lider Pucharu, Marcin Kaczmarek gonił Macieja i tuż przed metą udało mu się go minąć.

Debiutujący w Pucharze, Maciej Garstecki, zajął szesnaste miejsce, dzielnie walcząc z bardziej doświadczonymi kolegami.

Wyniki

  1. M. Bekas (Morbis, AW)
  2. R. Kisiel (Autorex, A. Polski)
  3. A. Czyż (POL-CAR Racing Team, AW)
  4. Marcin Karczmarek (Autex-Torital, AW)
  5. Maciej Kaczmarek (Autex-Torital, AW)
  6. C. Czub (A. Polski)

Autor artykułu: Juliusz Podolski (Brno)

Lechosław Rybarczyk wygrał w Ślesinie

June 18th, 2001

Lechosław Rybarczyk zdobył wczoraj w Ślesinie złoty medal, a Mirosław Kędziora – brązowy w Mistrzostwach Europy w klasie S-550. Obaj są zawodnikami Posnanii. Srebrny medal wywalczył Viktor Varsanyi (Węgry).

Jest to czwarty złoty medal Rybarczyka, a drugi z rzędu wywalczony w mistrzostwach Europy w tej klasie. Rywalizacja była bardzo wyrównana. Viktor Varsanyi zdobył tyle samo punktów, co Rybarczyk – 1100, ale o zwycięstwie Polaka zadecydował lepszy czas osiągnięty w trzecim wyścigu.

Zniszczona łódź

Zawodnicy startowali w czterech wyścigach, a do końcowej klasyfikacji liczyły się trzy najlepsze. Poznaniak wystąpił tylko w trzech, bowiem w pierwszym, który wygrał, doszło do groźnie wyglądającego wypadku. Rybarczyk chciał wyprzedzić swojego kolegę klubowego Grzegorza Kozłowskiego i kiedy się do niego zbliżał – ten popełnił błąd, próbując skręcić.

Łódź Kozłowskiego obróciła się i obie motorówki znalazły się naprzeciwko siebie. Rybarczyk, jadący na dużej prędkości, próbował jeszcze zmienić kierunek jazdy, ale był bez szans. Doszło do kolizji, łódź Kozłowskiego została zniszczona – zawodnikowi na szczęście nic się nie stało.

Błąd Kozłowskiego

Prawie całą noc z soboty na niedzielę naprawiałem łódź – powiedział Rybarczyk. Na szczęście udało mi się ją doprowadzić do takiego stanu, że mogłem w niedzielę wystartować.

Dla Grzegorza Kozłowskiego, trzykrotnego mistrza Polski w wyścigach samochodowych na torze, był to pierwszy rok startów w sporcie motorowodnym. Szykowałem się do wykonania skrętu i popełniłem minimalny błąd – powiedział Kozłowski. Zderzenie wyglądało bardzo groźnie, łódź mam zniszczoną, ale na szczęście wyszedłem prawie bez szwanku.

Posnania wiedzie prym

Zawodnicy Posnanii wiodą prym w Europie w tej klasie – powiedział Józef Kowalkiewicz, komandor mistrzostw Europy w Ślesinie. Od 40 lat szefuję tej sekcji, która w przyszłym roku obchodzi 50-lecie działalności. Te dwa medale oraz uplasowanie się czterech naszych zawodników w czołowej dziesiątce są kontynuacją wieloletnich tradycji.

Warto podkreślić, że w tej męskiej rywalizacji, dziesiąte miejsce zajęła Małgorzata Gembiak. Szansa na kolejne medale, tym razem w rywalizacji mistrzostw świata, już w sierpniu w Janikowie koło Inowrocławia.

Lechosław Rybarczyk
mistrz Europy

Obroniłem mistrzowski tytuł, wygrywając ostatni wyścig. Nie wystartowałem do niego najlepiej, ale na drugim okrążeniu udało mi się wyjść na prowadzenie.

Klasyfikacja końcowa ME w klasie S-550: 1. Rybarczyk 1100 pkt, 2. Varsanyi 1100, 3. Kędziora 652, 4. Thomsen 619, 5. Baranowski 521, 6. Lisy 466, … 10. Gembiak 133, 14. Nowosiad 56.

Autor artykułu: PAT

Sześciu w finale

June 18th, 2001

Sześciu polskich żużlowców awansowało do finału kontynentalnego, który odbędzie się 12 sierpnia w Gdańsku. W tym gronie znaleźli się Jacek Rempała i Damian Baliński z leszczyńskiej Unii.

Rempała startował w czeskim Mseno, gdzie w ładnym stylu, z kompletem punktów zwyciężył Sebastian Ułamek. Drugi był także Polak Tomasz Bajerski, który w biegu dodatkowym pokonał Roberta Nagy. Rempała zajął czwarte miejsce, choć po dwóch seriach to właśnie żużlowiec Unii oraz Ułamek mieli na koncie komplet punktów. W następnym swoim biegu Rempała zajął jednak czwarte miejsce, przegrywając z Ułamkiem, Jackiem Krzyżaniakiem i Andrzejem Korolewem.

Zawody w Mseno, ze względu na ulewę, która przeszła nad stadionem po 12. biegu trwały blisko cztery godziny. Po wznowieniu turnieju na torze już niewiele się działo, a o kolejności na mecie decydował głównie start. W tych warunkach zupełnie nie mógł sobie poradzić Krzyżaniak, który odpadł z dalszej rywalizacji.

Do finału kontynentalnego nie awansował również Krzysztof Jabłoński z BGŻ Polonii Piła, który we włoskim Terenzano zajął dopiero 12. miejsce. Triumfował inny nasz reprezentant Wiesław Jaguś. W biegu dodatkowym pokonał on Czechów Bohumila Brhela i Michala Makovskiego.

Piąty był leszczynianin Damian Baliński, a siódmy Robert Kościecha. Co ciekawe ten ostatni wraz z Jagusiem muszą rywalizować o miejsce w składzie Apatora Toruń. O sile lidera ekstraligi świadczy zresztą to, że aż trzech zawodników tej drużyny (jeszcze Bajerski) wystartuje w finale kontynentalnym.

Autor artykułu: TOM

Zwiedzili powiat

June 16th, 2001

W powiecie wolsztyńskiem gościła grupa niemieckich dziennikarzy z zaprzyjaźnionego powiatu Dahme-Spreewald.

Żurnaliści poznali walory turystyczne gminy Przemęt, zwiedzając m.in. kościół farny, w którym szczególne zainteresowanie wzbudziły XVII-wieczne ornaty.

Zapoznali się też także z pracą Centrum Opieki Caritas, gdzie przebywa obecnie 5 podopiecznych.

Zwiedzili Galerię Ptaków Mariana Murka w Górsku oraz gospodarstwo agroturystyczne w Trzebidzy. W Wolsztynie spotkali się z miejscowymi dziennikarzami.

Autor artykułu: RR

Miniprzedsiębiorczość w szkole

June 16th, 2001

W Liceum Ogólnokształcącym w Nowym Tomyślu odbyło się spotkanie właścicieli, pracowników firm i instytucji oraz nauczycieli z powiatu nowotomyskiego z przedstawicielkami Fundacji Młodzieżowej Przedsiębiorczości. Miało ono na celu zainteresowanie młodzieży nowym modelem kształcenia.

Celem fundacji jest przygotowanie dzieci i młodzieży do życia w warunkach gospodarki rynkowej, przekazanie młodym ludziom wiedzy i umiejętności, które pozwolą im znaleźć swoje miejsce na rynku pracy. Organizacja osiąga zamierzone cele poprzez popularyzację kilku programów edukacyjnych, a także organizowanie konkursów krajowych i zagranicznych, prowadzenie szkoleń, warsztatów dla nauczycieli, wychowawców i edukatorów.

W zależności od przyjętego programu w różny sposób realizowane są cele edukacyjne. I tak, w programie ,,Bank w Akcji’’ młodzież uczy się podstawowych zasad prowadzenia działalności bankowej w trakcie rozgrywek komputerowych tworząc zarządy banków komercyjnych. Innym programem jest założenie i prowadzenie miniprzedsiębiorstwa, oczywiście na zasadach zbliżonych do praktyki gospodarczej.

Praca w nim zorganizowana jest w poszczególnych działach, zaś młodzi przedsiębiorcy kupują materiał, wytwarzają produkt oraz sprzedają go lub świadczą usługi. Fundacja oferuje również programy: ,,Debaty Szkolne’’ – uczący krytycznego myślenia, budowania logicznych argumentów czy kultury dyskusji, ,,Zarządzanie Firmą’’ – ukazujący drogą symulacji komputerowych procesy gospodarcze pomiędzy firmami, na czele których stoją właśnie uczniowie konkurujący ze sobą o pozycję na rynku oraz ,,Droga do Sukcesu’’, czyli program pozwalający na przygotowanie uczniów do ciągłego adaptowania się w pracy w warunkach konkurencyjnego rynku.

Przedstawione na spotkaniu programy spotkały się z dużym zainteresowaniem, tym bardziej, że nie mają nudnej i schematycznej formy, a fundacja zapewnia szkolenia nauczycieli, materiały do nauki i ćwiczeń. Tego samego dnia przedstawicielki fundacji Anna Micińska i Karina Machura spotkały się również z licealną młodzieżą i omówiły swoją ofertę. Warunkiem zgłoszenia się do udziału w którymkolwiek programie jest realizowanie go przynajmniej przez dwa lata.

Autor artykułu: Rav