Nasza akcja ,,Mieszkanie pod opieką sąsiada’’, prowadzona wraz z Komendą Miejską Policji, Radiem Merkury oraz TVP3, przynosi efekty – otrzymujemy sygnały od Czytelników, że nasze naklejki na drzwi są chętnie wykorzystywane, a co więcej – podsuwacie Państwo ciekawe pomysły na następne.
- Umieściliśmy naklejkę ,,Mieszkanie pod opieką sąsiada’’ na drzwiach – mówi Urszula Tomczak z Grunwaldu. – Rozmawiałam na temat akcji z sąsiadami i uznaliśmy pomysł prewencyjnego oznakowania mieszkań za dobry. Można tę akcję jednak rozszerzyć – ponieważ na pomoc sąsiedzką można liczyć przede wszystkim w budynkach wielorodzinnych, a te są przeważnie wyposażane w domofony, to następnym dobrym rozwiązaniem mogłyby okazać się naklejki – ,,Mieszkania pod opieką sąsiadów’’!
Taka informacja, eksponowana na klatce schodowej przy okienku domofonu sugerowałaby potencjalnemu złodziejowi, że nie ma czego szukać na klatce schodowej…
Sąsiedzi są w kontakcie
Nasz stały czytelnik, Przemysław Sommer z Osiedla M.Kopernika równieżi umieścił naklejkę na drzwiach mieszkania.
- To nic nie kosztuje, a może przynieść korzyści – uważa pan Przemysław. – Taka naklejka jest ostrzeżeniem: jeśli nikogo nie ma w mieszkaniu, nikt nie odpowiada na dzwonki do drzwi, to nad tym mieszkaniem i tak ktoś czuwa.
- Sąsiad zawsze może wtedy zareagować, widząc obcą osobę przed drzwiami obok – dodaje Grażyna Paluszkiewicz, sąsiadka Przemysława Sommera. – Czasami zwykłe pytanie, kogo szuka ten ktoś, już może go zniechęcić do potencjalnego włamania, bo niedoszły złodziej zdaje sobie wtedy sprawę, że został już zauważony…
Przypominamy o telefonach
Przypomnijmy, że ,,Gazeta Poznańska’’ publikowała już także naklejki – etykietki na telefon. Umieściliśmy na nich rubryczki do wpisania numerów telefonów najbliższych sąsiadów, komisariatu i dzielnicowego. Warto taką, albo własnoręcznie zrobioną, podobną tabliczkę przechowywać w pobliżu telefonu
– otrzymaliśmy bowiem informację od jednej z naszych Czytelniczek (prosimy Ją o kontakt!), że zadzwoniła na numer komisariatu, jaki wpisała wcześniej na naklejce, gdy na podwórku jej kamienicy hałasowali mężczyźni.
Czytelniczka powiedziała nam, że w krótkim czasie pojawili się policjanci i wyprosili mężczyzn z podwórka..
Autor artykułu: Grzegorz OKOŃSKI